| Krzysztof Wodziński |
![]() aktor"Sztuka jest swoistego rodzaju napięciem występującym pomiędzy tym, co widziane (sfera urzeczywistniającej percepcji), a tym, co wyobrażane – jawiące się naszej świadomości wyobrażającej." W Teatrze Jednego Wiersza jestem od roku 1997. Łatwo policzyć iż już ponad jedną dekadę. W tym czasie wspólnie ze zmieniającym się od czasu do czasu składem zespołu, teatr ten zrealizował całkiem sporą ilość spektakli i brał udział w licznych festiwalach teatralnych „zdobywając” jakieś tam nagrody. Świadomie wziąłem w cudzysłów słowa zdobywając, ponieważ dla mnie owe nagrody są całkowicie bez znaczenia. Dlaczego? O tym kiedyś indziej. Należy również dodać, że od momentu mojego dołączenia do zespołu były momenty trudne a niekiedy wręcz przykre ale także niezwykłe, radosne i przepełnione wolą pracy twórczej. To są fakty. To co chcę powiedzieć od siebie nie zajmie dużo miejsca. Otóż zawsze imponowała mi idea grupy teatralnej opartej na zasadzie wspólnej pracy nad spektaklem (kreacja zbiorowa). Zawsze podstawowym celem było tworzenie, czyli praca nad spektaklem oraz późniejsze jego grywanie. Było, jest, i mam nadzieję, że nadal będzie celem numer jeden. Wiele osób nie potrafiło tego zrozumieć bądź po prostu nie chciało i odchodziło z zespołu w poczuciu jakiegoś niezadowolenia bądź niespełnienia. Teatr ten jest teatrem amatorskim co również mi bardzo odpowiada. Żebyśmy się dobrze zrozumieli czytelniku. Teatr amatorski dla mnie oznacza grupę ludzi, którzy zajmują się teatrem z zamiłowania. Inaczej mówiąc amator może być w swej działalności, twórczości czy po prostu pracy – profesjonalistą!. I z całą świadomością stwierdzam, że tak jest w przypadku Teatru Jednego Wiersza. Odkąd pamiętam nigdy nie charakteryzowało nas dyletanctwo, bylejakość czy całkowitego braku samodzielność i inicjatywy. Wręcz przeciwnie. Ciągle poszukujemy nowy możliwości ekspresji własnej i nigdy (z kilkoma wyjątkami) tak zwany teatr zawodowy nie był dla nas ideałem, ku któremu należy nieustannie zmierzać. Co do samej twórczości to chcę powiedzieć, że twórczość w przypadku Teatru Jednego Wiersza jest raczej ekspresją bezpośrednich i indywidualnych doświadczeń członków teatru opartą na grze z rzeczywistością. Może to, ale nie musi za każdym razem skutkować odkryciem „jakieś” prawdy w sposób spontaniczny. To tu jest miejsce na wolność kreacji, choć trzeba pamiętać, iż tak rozumiana twórczość może być tylko grą z własną jaźnią, ale czy nie oto właśnie chodzi? Jeśli chcesz Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. |





