| Królestwo |
![]() Naszym Królestwem jest Teatr. Teatr jest w nas. Błaznach rzeczywistości. Błaznach, bo bardziej lub mniej świadomie kreujemy swój własny wizerunek wobec świata i ludzi, i wobec siebie. Gramy role, które bardzo często opanowują nas, przejmują nad nami kontrolę i już nie wiemy kim jesteśmy i po co. Wówczas potrzebujemy miejsca i czasu na przemianę duchową i cielesną. Takim miejscem jest rytuał słowa, ruchu, ciała, przestrzeni, światła, ciepła drugiego człowieka, jego zdezorientowanego spojrzenia, strachu, niepewności. Rytuał pamięci i zapominania, walki i uległości, szukania i oddawania się Bogu. Rytuał miejsca i czasu. Rytuał więzi, czyli bezpośredniości również w tworzeniu, pracy, powstawaniu i stawaniu się prawdy, czyli nie mówienie prawdy tylko jej odkrywanie. Teatr jest miejscem “mówienia” tu i teraz i czasem odkrywania owej prawdy wyrażanej “kłamstwem”, jakakolwiek by ona była; twarda, brudna, niejasna, zła ale dobra i ciepła. Prawdy ludzkiej, związanej z jego egzystencją, z jego najgłębszymi często skrywanymi pokładami duszy. Do bólu, do śmierci. Miejscem pozbywania się masek narzuconych przez skostniałe błazeńskie przyzwyczajenia, wymiany zepsutej krwi - miejscem oczyszczenia. Czy po to warto robić teatr? Czy nie ma innego sposobu, jak tylko do granic ostatecznych ściskane w gardle, w brzuchu emocje wykrzyczeć w erupcji uwolnionych napięć? Jest taka możliwość i szansa dla ludzi i dla teatru. Szansa, jeżeli nasza kulturowa (zachodnia) racjonalizacja nie pójdzie za daleko i moralizując będzie nam opowiadać za wszelką cenę tylko “ciekawe” historie. Jeżeli będziemy pamiętać o tajemnicy i metafizyce. W “Królestwie” metafizyką i tajemnicą jest przemiana błazna w króla. Bo czyż Król nie jest nieświadomym błaznem a Błazen świadomym królem? Bo tylko błazen może w obrzędzie, w rytuale miejsca i czasu dokonać przemiany - odkrycia, że za kolejnymi perfekcyjnymi maskami, wcieleniami, sobowtórami może nie ma nic. To właśnie w Błazeństwie i w jego tajemniczej walce należy szukać szans. Bo tylko Błazen może zachować równowagę wobec drugiego błazna, wobec władzy, pieniądza i sexu, wobec egzystencji i Boga. Jego królestwo będzie wówczas w pełni otwarte, bez granic i zniewolenia kulturą i tradycją. Królestwo tolerancyjne, dopuszczające istnienie różnych języków i sposobów ich wypowiadania. Krzysztof Żyliński Jarosław Skupień (Młodzieżowy Dom Kultury, Andrychów) Leszek Mądzik (scenograf i reżyser, Katolicki Uniwersytet Lubelski) Dariusz Kosiński (historyk dramatu, katedra dramatu na wydziale polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego) |





