TJW

Wieści z teatru

  • Zaproszono nas na

    festiwal do Kanady !

    Pomóżcie nam kupić bilety

    lotnicze !

    Darowizna mile widziana !

    Dziękujemy !

     

Jeszcze jednego ...psa
TJW TJW

Reżyseria: Krzysztof Żyliński
Aktorzy: Barbara Biel, Dorota Juraszczyk, Marcin Kozłowski, Wojciech Węcek, Krzysztof Wodziński, Julia Woźniak, Krzysztof Żyliński


TJW | Jeszcze jednego ...psa
Premiera spektaklu "Jeszcze jednego ...psa" odbyła się 05.05.2000r. Przedstawienie składa się z wielu nie powiązanych fabularnie etiud. Opowiada o naszym świecie. Świecie w którym jesteśmy zniewoleni przez konwencje. Świecie w którym nawet jakikolwiek przejaw buntu jest w nich zamknięty. Mówi o zapaści w rutynę, o niemożności wyrwania się poza nią, o braku wartości, czy raczej ich wypaczeniu przez wartości "zastępcze", takie jak moda czy tradycja, która jest już od dawna martwa i sprowadza się tylko do przez nikogo nie rozumianej, czczej formy.

Postaci z "Jeszcze jednego ...psa" są groteskowe, ściągnięte z plakatu - cała akcja spektaklu rozgrywa się wokół i wobec wielkiego słupa ogłoszeniowego. Są to ludzie o duszach sklepikarzy, o zatraconej indywidualności, tracący własne człowieczeństwo, żyjący w świecie w którym liczy się tylko pieniądz, a najwyższą wartością jest to co nowe, najnowsze.

Spektakl jest buntem przeciw taniości, powierzchowności, łatwiźnie życia. Pokazuje człowieka zagubionego w niekończącym się wyścigu szczurów, nie mogącego się wyrwać poza krąg konwencji, schematu, konwenansu. Człowieka zatraconego w "chocholim" tańcu - transie, którego nie sposób przerwać, z którego nie sposób się wyrwać. Człowieka jednocześnie zagubionego, bezsilnego, samotnego, lękającego się samego siebie, który nie potrafi sobie poradzić z własnym lękiem, z sobą.


Powstały w 1991 Teatr Jednego Wiersza jest teatrem autorskim Krzysztofa Żylińskiego. Grupa działa przy Młodzieżowym Domu Kultury w Opolu.

W "Jeszcze jednego ...psa" zobaczymy pogrzebowy kondukt krążący wokół ogromnego słupa ogłoszeniowego. W kondukcie pojawią się m.in grabarze, wdowa, uczennice i gospodyni domowa. Krążąc wokół ruchomego, wciąż im uciekającego słupa, będą opowiadać swoje historie - na ogół banalne, a czasem bardzo namiętne. Śmiech będzie się tu przeplatał z płaczem - jak to w życiu (i pod uciekającym słupem) bywa.

TJW