| Bilet na księżyc – spektakl autorski |
|
(Description of this performance available only in Polish) Rozmazujemy się i wycieramy, żeby następnie dookreślić i odnaleźć w zatartych cieniach świtu. Dopowiadamy siebie ciszą, bo w ciszy jest tyle barw i powietrza zawieszonego pomiędzy nami, jak zakurzony snop światła, jak załzawiona mgła. Jaka to satysfakcja gwarantowana, gdy pękamy z radości po wypuszczonym zgniłym oddechu wspomnień, a oddychamy głęboko i pewnie, gdy otulamy się wyśnionym pragnieniem wolności - ciepłymi kapciami marzeń! To pomiędzy otwarciem i zamknięciem, wchodzeniem i wychodzeniem, trwaniem i spadaniem, szukamy siły i umęczonego wytchnienia. A odnajdujemy tylko gwarantowane niedomówienia, gdy echo tego co tu i teraz zawiesza nas w jałowej próżni samotności, jak gdyby kiedykolwiek twardy realizm konkretu mógł uspokoić spadający liść. A gdy niedomówienie staje się potrzebą, to zgrabne fioletowe cienie, wobec naszego zamglenia, stają się konkretem i pewnością - stałą i realnością. A gdy w końcu podzielimy się, a potem rozpadniemy na wszystkie kolory tęczy, zobaczymy swoje barwy i odcienie, poczujemy dźwięk tamtej zieleni i smak ochry która była, słoneczny błękit ponad łąką, zieloność słonych fal o brzasku, smak i dźwięk ciepłego chleba, rozpalony czerwony pocałunek… A gdy zakręcimy tym kołem barw i uniesień, scalimy je w jeden punkt wstrzymanego oddechu niepewności i strachu… Krzysztof Żyliński |




